FastBuds Muzyka Słuchaj teraz

Jak pre-rollsy przeszły z kosza z promocjami na topową półkę?

24 lipca 2024
Poznaj jeden z najwygodniejszych produktów konopnych na rynku.
24 lipca 2024
4 min read
Jak pre-rollsy przeszły z kosza z promocjami na topową półkę?

Spis treści:
Czytaj więcej
  • 1. Gdzie to wszystko się zaczęło
  • 2. Vapy – kolejny wygodny format
  • 3. Kolejny krok: ekstrakty

Na długo przed jakąkolwiek formą legalizacji, wizja legalnych konopi zawsze obejmowała pre-rollsy na pierwszym planie. Ma to sens, biorąc pod uwagę odwieczną miłość świata do tytoniu i popularność jointów, więc gdy ludzie wyobrażali sobie konopie bez prohibicji, tworzyli wizualizacje zielonych paczek papierosów i bluntów sprzedawanych niczym cygara.

Gdzie to wszystko się zaczęło

Przez pierwszą dekadę legalizacji te oczekiwania wobec pre-rollsów się potwierdziły, ale zazwyczaj były to produkty niskiej jakości, trafiające do koszyków z promocjami lub rozdawane za darmo. Dziś jednak pre-rollsy przeżywają swoje pięć minut, awansując z dna na najwyższe półki w dispensariach. Ta rewolucja to mikrokosmos wczesnych zmian w legalizacji – eksplozja popularności pre-rollsów przypomina o obsesji społeczności konopnej na punkcie jakości ponad ilość i potrzebie osobistego kontaktu z konsumowanym produktem. 

 

Ręcznie robione pre-rollsy

Na początku pre-rollsy nie cieszyły się zbytnią popularnością wśród rekreacyjnych użytkowników.
 

Oczekiwanie wygodnych jointów sprzedawanych jak papierosy pojawiło się wraz z legalizacją w pierwszych medycznych stanach jak Kalifornia oraz w rekreacyjnych, takich jak Kolorado czy Waszyngton. Ale konopie to nie tytoń – choć pre-rollsy się sprzedawały, okazało się, że palacze marihuany wolą widzieć, wąchać, dotykać i skręcać własne kwiaty – ich relacja z rośliną jest o wiele bardziej intymna niż u większości palaczy papierosów. Dlatego najlepsze topy sprzedawano w ósemkach i uncjach, a pre-rollsy pakowano z poprzeczkami, resztkami i liśćmi, rozdając je w dispensariach za darmo lub oferując jako tanią opcję dla turystów i osób niedoświadczonych.


„Skręcone fabrycznie jointy stały się hot dogami przemysłu rekreacyjnej marihuany w Kolorado” – napisał jeden z tamtejszych palaczy w 2015 roku. „Są tanie w produkcji, łatwe w użyciu i bardzo wygodne — ale czy na pewno chcesz wiedzieć, co jest w środku? Klient opuszczający dispensarium z gratisowym jointem może czuć się jak zwycięzca na loterii — ale po spaleniu może już nie być tak zadowolony.”


Po wyjściu z rynku nielegalnego na legalny marihuana zaczęła być sprzedawana tak, żeby przede wszystkim można było ją zobaczyć. Kwiaty prezentowano w dużych słojach i sprzedawano na wagę, a klienci mogli wąchać odmiany i oglądać topy. Pre-rollsa nie obejrzysz w środku, nie powąchasz też, a raz zmielona i skręcona trawa szybko wysycha, przez co staje się ostra i nieprzyjemna w paleniu – zwłaszcza jeśli, jak w przypadku większości pierwszych pre-rollsów, były robione z gorszych części roślin.

Vapy – kolejny wygodny format

W tym samym czasie kartridże do waporyzatorów zalały rynek, zgarniając jeszcze większy sektor rynku wygodnych produktów i dając producentom jeszcze bardziej opłacalny sposób pozbycia się słabej marihuany, starego towaru czy odpadów, które stawały się nie do poznania dla klienta. 


Nie trzeba było długo czekać, by te same szemrane praktyki, które zrobiły z pre-rollsów hot dogi branży jointów, zamieniły vapy THC w jeszcze bardziej podejrzaną mieszankę. Tym razem, zamiast tylko sprzedawać słabą trawę, producenci z rynku nielegalnego zaczęli rozcieńczać oleje witaminą E, co doprowadziło do fali zachorowań bezpośrednio związanych z używaniem vape'ów THC. Legalizacja marihuany stworzyła nowe rynki produktów i coraz wyraźniej było widać, że kluczową sprawą będzie jakość nie tylko kwiatów, ale także waporyzatorów, pre-rollsów i wszystkiego innego na półkach dispensariów.

 

Vape z koncentratem THC

Vapy THC to kolejna wygodna alternatywa.
 

Zmiana przyszła szybko – wraz z dojrzewaniem rynku i pojawieniem się marek stawiających na jakość, pre-rollsy premium zastąpiły rolki z odpadów i zaczęły znikać z półek. Dedykowane odmianom, o ekskluzywnych smakach, w opakowaniach z oryginalną grafiką, ręcznie skręcane z wymyślnymi filtrami – kluczem do sprzedaży gotowych do palenia jointów stało się podejście znane z cygar, nie papierosów. 


„Na szczęście mamy już dziś technologię do produkcji prawdziwie skręcanych jointów na skalę przemysłową” — mówi Kyle Loucks, CEO RollPros. „Świeże, lepkie topy, grubsze mielenie, równa gęstość i perfekcyjny przepływ powietrza — to znaki rozpoznawcze nowej ery pre-rollsów. Najważniejsze jest skręcanie. Dobre jointy są skręcane, nie upychane.”

 

Komercyjne pre-rollsy

Obecnie łatwo znaleźć komercyjne pre-rollsy najwyższej jakości.
 

Ręcznie skręcane jointy stały się luksusem, za który klienci byli gotowi płacić poważne pieniądze. W przeciwieństwie do wcześniejszych gratisów z dispensariów, luźno pakowanych w stożki, jointy ręcznie skręcane oznaczały wyższą jakość kwiatów, która uzasadniała czas poświęcony na skręcanie, i gwarantowały lepsze doznania z palenia – czego nie da się osiągnąć w stożku. 

Kolejny krok: ekstrakty

Wchodzi infuzja. Trippy sticks, tarantule, twax, donuty, hash holes czy po prostu jointy z dodatkiem ekstraktów – połączenie koncentratów i kwiatów w gotowym do palenia jointcie zmieniło zasady gry.


Prawdziwy top shelf wśród jointów pojawił się wraz z kulturą stawiającą na haszysz rosin bez rozpuszczalników – crème de la crème koncentratów konopnych. Skręcenie jointa z żmijką czystego, terpenowego rosin w środku, tak by skręt palił się długo z idealnym „okienkiem” ze stopionego haszu w centrum, wyniosło branżę pre-rollsów na nowy poziom. Takie ekstremalnie mocne ręcznie skręcane jointy to dziś produkt luksusowy — podobnie jak premiumowe cygara. Większości użytkowników zwyczajnie brak umiejętności, żeby zrobić taki skręt samemu. W detalu – zarówno legalnym, jak i tradycyjnym – hash holes mogą kosztować ponad 100 dolarów. A w limitowanych edycjach, jak sneakersy czy karty do kolekcjonowania, hash holes nadal są rzadkością w niektórych miastach.

 

Koncentraty THC

Dodatek koncentratów THC naprawdę podnosi jakość pre-rollsów.
 

„Zawsze przesuwamy granice” — mówi Fidel, twórca marki Fidel's Hash Holes, jednej z najpopularniejszych w branży. „Szukam ludzi, którzy uprawiają ogniste kwiaty, by połączyć je z moim rosin. Albo odwrotnie — łączyć moje kwiaty z ich rosin. Próbuję eksplorować nowe możliwości. Dziś liczą się kolaboracje tak samo jak doskonały produkt.”


Oczywiście wciąż nie brakuje marek mieszających tani destylat z butelkowanymi terpenami i kwiatami słabej jakości — nowa odsłona starego modelu trash to cash — jednak najbardziej wymagający użytkownicy, ci którzy dawniej odrzucali pre-rollsy, dziś kupują więcej hash holes i pre-rollsów premium niż kiedykolwiek, wspierając rynek butikowych rollerów i marek podnoszących poziom całej kategorii.


To może nie to samo, co samodzielne skręcanie, ale pre-rollsy przeszły długą drogę w krótkim czasie legalizacji. A co będzie kolejnym trendem w gotowych do palenia jointach? Czekamy, by odpalić jako pierwsi! 



Komentarze

Nowy komentarz
Brak komentarzy


Select a track
0:00 0:00