Marihuana na Bahamach: Przewodnik po statusie prawnym
- 1. Marihuana jest nielegalna na bahamach na mocy dangerous drug act
- 2. Przestępstwa i kary za posiadanie marihuany na bahamach
- 2. a. Posiadanie z zamiarem rozprowadzenia
- 2. b. Rozprowadzanie cannabis nieletnim
- 2. c. Dlaczego polityka cannabis na bahamach jest tak drakońska?
- 3. Ostrożne rozważania nad reformą polityki cannabis
- 3. a. Szanse na legalizację medycznej marihuany
- 3. b. Legalizacja lub dekryminalizacja rekreacyjna – szanse
- 4. Podsumowanie
Jeśli palisz cannabis lub jesteś pacjentem medycznej marihuany i planujesz wyjazd na Bahamy, zalecamy zrobić sobie przerwę tolerancyjną na czas pobytu. Prawo dotyczące cannabis na Bahamach jest bardzo surowe, a kary niezwykle dotkliwe – posiadanie marihuany jest nielegalne w każdej ilości i w każdym celu. Nawet kilka mililitrów oleju CBD, który przyjmujesz na lęk, może zaprowadzić cię na długo do więzienia lub zrujnować finansowo poprzez absurdalnie wysoką grzywnę.
Marihuana jest nielegalna na Bahamach na mocy Dangerous Drug Act
Gdy kraje Zachodu zaczęły poznawać rekreacyjne użycie takich egzotycznych substancji jak opium czy cannabis, rozpoczęła się fala kryminalizacji – początkowo w Stanach Zjednoczonych na przełomie XIX i XX wieku, a potem szybko rozprzestrzeniła się na inne regiony. Na Bahamach nastąpiło to w 1929 roku wraz z przyjęciem Dangerous Drug Act, który objął między innymi cannabis.
Prawo zostało dalej nowelizowane w 1962 roku, definiując cannabis jako roślinę z gatunku Cannabis Sativa oraz wszelkie możliwe produkty z niej pozyskane, w tym żywicę, pojedyncze substancje chemiczne i wszelkie przygotowania z nich wykonane.
Dotyczy to nie tylko takich klasyków jak żywe rośliny cannabis pod lampą LED w growboxie, kwiaty zebrane z nich czy psychoaktywne THC (te są zakazane w większości krajów, więc nic dziwnego), ale także CBD, Delta 8, Delta 10 czy w zasadzie każdy inny kannabinoid. Nie ma znaczenia, czy te związki pochodzą z psychoaktywnej odmiany cannabis, czy z niegroźnego konopi włóknistej, ponieważ konopie są na Bahamach także nielegalne.
Przestępstwa i kary za posiadanie marihuany na Bahamach
Prawo dotyczące cannabis na Bahamach jest całkowicie „ślepe na ilość” znalezionej przy tobie marihuany, powód jej posiadania czy dokładną postać produktu – artykuł kodeksu karnego określający karę pozostaje zawsze taki sam.
W zależności od tego, jak sprawa będzie rozpatrywana – w trybie uproszczonym i szybszym (postępowanie uproszczone, tzw. summary conviction) lub w zwykłym procesie z sędzią i ławą przysięgłych (conviction on information), grozi ci grzywna od 50 000 do 125 000 dolarów, kara więzienia od 5 do 10 lat lub obie kary jednocześnie. Oczywiście, większe przestępstwa (coś więcej niż jeden joint) trafiają na zwykłą rozprawę. Jednak nawet 50 000 dolarów kary lub 5 lat więzienia to wystarczający powód, by trzymać się z dala od cannabis na Bahamach.
Jak to zwykle bywa przy sprawach o posiadanie na całym świecie, domniemanie niewinności nie działa na Bahamach. Jeśli marihuana zostanie znaleziona w twojej łodzi, aucie, domu lub innej nieruchomości, to ty musisz udowodnić, że nie miałeś o niej pojęcia. W przeciwnym razie, nielegalna substancja zostaje uznana za twoją własność.
Warto także dodać, że wszelkie mienie związane z przestępstwem dotyczącym marihuany – nawet zwykłe posiadanie – zostaje skonfiskowane przez władze.

Posiadanie z zamiarem rozprowadzenia
Nieważne, jaką ilość cannabis znajdziesz się w twoim posiadaniu ani jaki to rodzaj, ale istotne jest, jak ta ilość została podzielona. Jeśli masz wszystko w jednej torbie, można mówić o prostym posiadaniu. Jeżeli jednak zatrzymano cię choćby z dwiema torebkami, policja może uznać, że to z myślą o sprzedaży – a w takim wypadku samo podejrzenie równa się dowodowi.
Zarzut posiadania z zamiarem rozprowadzenia oznacza jeszcze surowsze kary niż te opisane wyżej – grzywna od 250 000 do 500 000 dolarów, kara więzienia od 5 do 30 lat lub obie naraz.
Rozprowadzanie cannabis nieletnim
W tym miejscu Dangerous Drug Act zupełnie przegina – grożąc osobom, które sprzedają (lub nawet mają zamiar sprzedać) marihuanę dzieciom lub młodzieży grzywną od 500 000 do 750 000 dolarów, karą więzienia od 5 do 40 lat lub obiema naraz.
Jedyny wyjątek od tej praktycznie „kończącej życie” kary obejmuje sytuację, gdy to dziecko sprzedaje marihuanę dziecku lub młoda osoba sprzedaje młodej osobie – wtedy grozi „tylko” 5 lat w zakładzie poprawczym lub ośrodku zatrzymań. Prawo określa dziecko jako osobę poniżej 14 lat, a młodą osobę jako kogoś między 14 a 18 rokiem życia.
Dlaczego polityka cannabis na Bahamach jest tak drakońska?
Przyczyną, dla której nowelizacja prawa z 1962 roku wprowadziła tak surowe kary, była trwająca na całego Wojna z Narkotykami oraz przekonanie służb, że surowe wyroki odstraszą od używek. W tym czasie Bahamy były ważnym przystankiem dla marihuany przesyłanej z Jamajki do USA.
Obecnie, gdy ustawodawcy na świecie coraz częściej dostrzegają, że Wojna z Narkotykami nie osiągnęła swoich celów, istnieje szansa, że także Bahamy podejdą do sprawy bardziej pragmatycznie.
Ostrożne rozważania nad reformą polityki cannabis
Wraz ze zmianą podejścia do marihuany w popkulturze i coraz większą liczbą krajów odchodzących od prohibicji, także Bahamy i inne państwa Karaibów zaczynają debatować na temat zmian prawa – i nie jest wykluczone, że jego status na Bahamach wkrótce się zmieni.
Szanse na legalizację medycznej marihuany
W 2014 roku szefowie rządów krajów karaibskich (CARICOM) postanowili powołać komisję, której zadaniem było zbadanie możliwych sposobów zmiany polityki cannabis w regionie – tak, by uwzględniała oczekiwania polityków różnych opcji, społeczności oraz innych interesariuszy, nie naruszała międzynarodowych traktatów i przedstawiała jednolite stanowisko wobec marihuany w całym regionie.
Tworząc tę komisję, liderzy CARICOM uznali fakt, że lokalne społeczności od lat cenią zdrowotne korzyści z marihuany, a ostatnie badania naukowe potwierdzają ich realność.

W 2018 roku komisja opublikowała raport, w którym stwierdzono wprost, że prohibicja cannabis jest nienaukowa i arbitralna oraz ma wyraźnie rasistowski charakter. Zakwestionowano w nim część popularnych twierdzeń o rzekomej szkodliwości marihuany (np. powiązania ze schizofrenią czy teoria „gateway drug”). Wskazano, że prawdziwe ryzyka związane z paleniem marihuany, np. dla układu oddechowego czy młodego umysłu, są często równoważone przez udowodnione korzyści zdrowotne.
W 2020 roku Towarzystwo Medyczne Bahamów oficjalnie wsparło reformy zmierzające do powstania regulowanego rynku medycznej marihuany.
W 2022 roku Partia Liberalna wpisała medyczną marihuanę do swojego programu wyborczego, a nawet minister rolnictwa zadeklarował poparcie dla zmian. Krajowa Komisja ds. Marihuany, powołana w 2018 roku, zaleca wyłączenie cannabis z listy niebezpiecznych narkotyków i przeklasyfikowanie jako substancji kontrolowanej. Zaproponowano, by pacjenci, którzy mogą odnieść korzyści z medycznej marihuany, mieli do niej dostęp na takich samych zasadach jak do innych leków oraz mogli uprawiać rośliny w domu.
Legalizacja lub dekryminalizacja rekreacyjna – szanse
Wspomniany wcześniej raport zamówiony przez CARICOM (przy okazji dyskusji o legalizacji medycznej marihuany) stwierdzał, że zezwolenie na zastosowania medyczne, ale pozostawienie kryminalizacji rekreacyjnej używki, byłoby nieproduktywne. Autorzy powołali się na potrzebę stworzenia ram prawnych umożliwiających krajom CARICOM:
- legalizację marihuany na wzór alkoholu i wdrożenie skutecznych regulacji, które zniechęcą do użycia i ograniczą dostęp dla nieletnich, lub
- dekryminalizację jako pierwszy krok do liberalizacji w przyszłości.
Na Bahamach jedynym ruchem w tym kierunku było jak dotąd powołanie kolejnej komisji – The Bahamas National Commission on Marijuana – której zadaniem jest zbadanie problemu i przedstawienie rekomendacji rządowi.
Podsumowanie
Prawo dotyczące cannabis na Bahamach jest nadal bardzo rygorystyczne i nieprzejednane, dlatego każdy odwiedzający powinien bezwzględnie powstrzymać się od wszelkiego używania i posiadania marihuany. Mimo światowych trendów w kierunku łagodniejszych przepisów, Bahamy utrzymują surowe kary, które mogą dramatycznie zmienić życie. Jednak dzięki trwającym dyskusjom i powoływaniu kolejnych komisji do badania możliwych zmian, istnieje nadzieja, że w przyszłości Bahamy wybiorą bardziej postępowe podejście. Do tego czasu lepiej całkiem unikać cannabis podczas pobytu. Bądź bezpieczny!
Comments