Marihuana w Holandii: Przewodnik po Statusie Prawnym Cannabis
- 1. Zasady używania i posiadania
- 1. a. Prowadzenie pod wpływem
- 2. Uprawa na własny użytek
- 2. a. Nasiona cannabis w holandii
- 3. Liberalna polityka narkotykowa
- 4. Model coffeeshop
- 4. a. Nie dla turystów?
- 4. b. Problem „tylnych drzwi”
- 5. Medyczna marihuana
- 5. a. Czy cbd jest legalne w holandii?
- 6. Podsumowanie
Przez wiele dekad Holandia była Mekką dla palaczy marihuany z Wielkiej Brytanii, Europy kontynentalnej i w zasadzie z całego świata. Słynne coffeeshopy w Amsterdamie, gdzie można wybierać z bogatego menu cannabis, oraz regularne festiwale marihuany mogą sugerować, że marihuana jest tu legalna, ale tak naprawdę nie jest. Cannabis jest zdepenalizowane i tolerowane w tym kraju, więc choć to stosunkowo bezpieczne miejsce dla fanów zioła, warto dokładnie wiedzieć, jakie są przepisy, co wolno, a czego nie wolno.
Zasady używania i posiadania
W Holandii nie obowiązują przepisy zdepenalizowujące posiadanie niewielkich ilości marihuany czy jej palenie. Oba te działania są nadal nielegalne. Istnieją jednak oficjalne wytyczne nakazujące policji nie ścigać użytkowników cannabis, którzy mają przy sobie mniej niż 5 gramów zioła. Policja może jednak skonfiskować substancję, co czasem się zdarza np. podczas kontroli pojazdów przy granicy.
Możesz otwarcie palić marihuanę tam, gdzie jest sprzedawana, czyli w coffeeshopach, ale upewnij się, że Twój joint nie zawiera tytoniu – w Holandii obowiązuje zakaz palenia papierosów w miejscach publicznych jak restauracje czy kawiarnie. To rzadki przypadek, kiedy tytoń jest regulowany surowiej niż czysta marihuana. Produkty zawierające tytoń można palić w wydzielonych strefach do palenia, oddzielonych od reszty lokalu.
Prowadzenie pod wpływem
Prowadzenie auta pod wpływem marihuany jest niezgodne z prawem, a policja może zażądać wykonania testu na obecność substancji w organizmie, jeśli istnieje podejrzenie o upośledzenie zdolności do jazdy. Test jest obowiązkowy w razie poważnego wypadku, a niezdanie go grozi surową karą. Jeśli w wypadku ktoś doznał obrażeń, grozi do 2 lat więzienia, a w przypadkach śmiertelnych – nawet do 9 lat.

Uprawa na własny użytek
Podobnie jak prywatne posiadanie i używanie, uprawa roślin konopi nigdy nie została zdepenalizowana, ale policja nie ściga ani nie nakłada grzywien, jeśli uprawiasz maksymalnie 5 roślin. Uprawa na większą skalę jest zakazana i karana zgodnie z prawem.
Nasiona cannabis w Holandii
Kraj ten jest domem dla dobrze rozwiniętej branży nasion cannabis, z wieloma uznanymi hodowcami i dużymi bankami nasion działającymi z Holandii. Jednak wszyscy funkcjonują w prawnej szarej strefie, bo nie ma legalnych sposobów pozyskania nasion bez łamania prawa zakazującego uprawy. Mimo to Holandia należy do niewielu miejsc na świecie, gdzie opakowania nasion konopi są otwarcie wystawione w sklepach.

Liberalna polityka narkotykowa
Podobnie jak inne kraje, Holandia podpisała Konwencję ONZ z 1961 r. dotyczącą substancji odurzających, która nakazuje państwom zakaz rekreacyjnego użycia substancji psychoaktywnych i egzekwowanie ograniczeń ich produkcji oraz handlu. Jednak już w latach 70. Holandia postanowiła podążyć inną ścieżką niż twarda wojna z narkotykami, skupiając się raczej na redukowaniu szkód związanych z używaniem nielegalnych substancji.
Kraj podzielił nielegalne substancje na dwie kategorie – „miękkie narkotyki”, do których zaliczono m.in. cannabis, oraz „twarde”, jak heroina czy kokaina. Założeniem było oddzielenie rynków nielegalnych dla tych dwóch grup – jeśli użytkownik może kupić miękkie narkotyki w półlegalnych okolicznościach, nie będzie wystawiony na kontakt z twardymi i związane z nimi ryzyko przestępczości czy przemocy.
Model Coffeeshop
Coffeeshopy w Amsterdamie i innych miastach muszą być odróżniane od kawiarni („coffeehouse”). Te pierwsze to miejsca, gdzie podaje się produkty na bazie konopi i samą marihuanę. Dzięki odstąpieniu od egzekwowania prawa zwykle nikt nie przeszkadza ani właścicielom, ani klientom – możesz wejść do coffeeshopu, kupić jointa, „space cake” lub inny produkt z cannabis, spożyć go na miejscu lub zabrać ze sobą.
Te miejsca działają według określonych zasad. Mogą obsługiwać wyłącznie osoby pełnoletnie (18+), nie wolno im sprzedawać alkoholu i obowiązują je ograniczenia w reklamie. To nadało coffeeshopom specyficzny wygląd – zamiast liści konopi często pojawiają się palmy lub kolorystyka i symbole związane z Rastafari.
Pojawiają się też starania, by zabronić coffeeshopów w pobliżu szkół. Wymagana odległość wynosi od 200 m do kilku kilometrów, zależnie od przepisów lokalnych. Prawo pozwala również samorządom na zupełny zakaz prowadzenia coffeeshopów.

Jak dotąd bardzo niewiele gmin zdecydowało się na twardą walkę z coffeeshopami, ale wiele ich nie lubi – lokale te często przyciągają turystów narkotykowych, przez co spokojne miasteczka mogą stać się celem wycieczek grup młodych, hałaśliwych ludzi z Belgii, Francji czy Wielkiej Brytanii, co zakłóca spokój. Turystyka konopna może także wpływać na poziom przestępczości. Partie konserwatywne próbują czasem blokować coffeeshopy na podstawie jedynie argumentów moralnych.
Nie dla turystów?
Pojawiały się próby ograniczenia dostępu do coffeeshopów wyłącznie dla mieszkańców Holandii. Zwolennicy takiego rozwiązania chcą wprowadzenia klubów członkowskich, gdzie każdy mógłby należeć tylko do jednego klubu i miałby kartę członkowską wydawaną tylko mieszkańcom kraju.
Niektóre miasta uznają zakaz dla turystów za sposób na spokojniejsze życie, a kraje sąsiadujące stale naciskają na Holandię, by ograniczać dostępność cannabis dla ich obywateli. Póki co tylko Maastricht testuje „paszport na weed”, który przysługuje wyłącznie Holendrom i jest wymagany przy wejściu do coffeeshopu.

Problem „tylnych drzwi”
Obecne przepisy nie regulują źródła zaopatrzenia – właściciel lokalu może legalnie sprzedawać niewielkie ilości cannabis osobom dorosłym, które mogą je kupić i spożywać bez obaw o kary, ale skąd pochodzi sam produkt? Nie ma legalnej drogi produkcji, transportu czy handlu dużą ilością marihuany w Holandii.
Policja przymyka oko na to, skąd właściciele sklepów biorą towar i rzadko bada łańcuch dostaw. Krytycy obecnego modelu wytykają jednak te sprzeczności i żądają albo zamknięcia wszystkich coffeeshopów, albo legalizacji większej produkcji.
W grudniu 2023 r. miasta Tilburg i Breda zapowiedziały rozpoczęcie pilotażowego programu, w ramach którego po raz pierwszy legalnie uprawiana marihuana będzie dostępna dla coffeeshopów. Oprócz przychodów dla państwa pozwoli to na sprzedaż przebadanego, bezpiecznego produktu o znanej jakości.
Medyczna marihuana
W Holandii medyczna marihuana jest legalna od 2003 r. Za jej produkcję odpowiada Biuro ds. Cannabis Leczniczej (OMC), które zleca uprawę licencjonowanym plantatorom i zaopatruje apteki, szpitale oraz lekarzy. Dostępne w programie szczepy są standaryzowane, a ich jakość rygorystycznie kontrolowana. Profil kannabinoidów jest badany laboratoryjnie – THC zawiera się w przedziale od poniżej 1% (w odmianach bogatych w CBD) do nawet 22%.
| Nazwa handlowa | Genetyka | THC | CBD | Forma |
|---|---|---|---|---|
| Bedrocan® | Sativa | 22% | <1% | Kwiaty |
| Bedrobinol® | Sativa | 13,5% | <1% | Kwiaty |
| Bediol® | Sativa | 6,3% | 8% | Granulat |
| Bedica® | Indica | 14% | <1% | Granulat |
| Bedrolite® | Sativa | <1% | 7,5% | Granulat |
Czy CBD jest legalne w Holandii?
Tak, olej CBD i inne produkty są legalnie dostępne w Holandii, ale muszą spełniać następujące wymogi: zawierać mniej niż 0,05% THC i nie mogą być reklamowane jako leki. Sprzedaż produktów CBD odbywa się w ramach przepisów o Novel Food, a sprzedawca musi uzyskać odpowiednie pozwolenie.
Podsumowanie
Chociaż marihuana wciąż technicznie jest w Holandii nielegalna, osoby odwiedzające kraj lub pozostające w nim na dłużej raczej nie napotkają problemów, jeśli ograniczą się do niewielkich ilości na własny użytek, kupujących w coffeeshopach i nie próbują wywozić cannabis za granicę. To sprawia, że Holandia jest jednym z najbezpieczniejszych miejsc na świecie dla miłośników konopi.
Comments